Twórca ponadczasowy

Jerzy Pilch to bez wątpienia postać ważna na firmamencie polskiej literatury. Jego błyskotliwe obserwacje rzeczywistości są wyważone, zawsze logicznie poukładane i wymierzone wprost w czytelnika. Nie po to, by zrobić mu na złość, albo pokazać wyższość. Zawsze po to, by poczynić refleksję. Okazuje się, że obserwacje autora, to również obserwacje, które czynimy na co dzień, naszej rzeczywistości, która nie odbiega od tej, którą prezentuje. Szarej, smutnej, często podszytej frustracją, z wrażeniem duszenia się w niemocy, bez możliwości poprawy tej sytuacji.

Autor, który zaczynał jako krytyk literacki, potrafił wypunktować każdą wadę pisarską, gardził nadmiernym lukrowaniem i brakiem chęci do przeciwstawiania się ówczesnej władzy, chociażby dlatego, że człowiek zawsze powinien mieć swoje zdanie, a nie słuchać tego, co jest mu narzucone. Na długie lata pozostał przy krótkich formach literackich, co było nie lada sprawdzeniem jego umiejętności – wymaga to bowiem nie lada samodyscypliny, by tydzień w tydzień oddawać gotową, zwartą formę pełną trafnych spostrzeżeń. A te autor uwielbiał czynić w swojej małej ojczyźnie, Śląsku Cieszyńskim, gdzie dyskusje i zachowania tyczyły się wyłącznie spraw przyziemnych.

O kryzysie w każdej formie

Pilch potrafił wyważyć każde zdanie, każdą frazę w ten sposób, że człowiek na wiele dni pozostawał w głębokiej refleksji. Jego proza była jednym wielkim monologiem pisarskim, ubieranym w żywoty jego bohaterów. Najsilniejszym punktem rozważań były kryzysy – duchowe, egzystencjalne, ale przede wszystkim łatwość popadania w nałogi i rutynę, która zabija w nas wszystko, co cenne. Chociaż był ośmiokrotnie nominowany do nagrody Nike zdobył ją dopiero za sprawą “Pod Mocnym Aniołem”. Jego powieści, chociażby “Tezy o głupocie, piciu i umieraniu”, “Miasto utrapienia” czy “Moje pierwsze samobójstwo” pokazują ironiczne, a zarazem pełne opiekuńczej troski spojrzenie na rzeczywistość w której żyjemy, którą kreujemy sami. Pilch poddaje pod wątpliwość wiele rzeczy, których jesteśmy pewni, bo po prostu się do tego przyzwyczailiśmy, nie sposób nie wspomnieć tu o “Bezpowrotnie utraconej leworęczności” czy “Tysiącu niespokojnych miast”.

“Wiele demonów” i “Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym” stanowią esencję dywagacji o naturze człowieka i tym , co naprawdę kształtuje w życiu wartość. Warto sięgnąć po prozę Pilcha, obojętnie w jakiej kolejności, by przekonać się, że zawarte w niej tezy są ponadczasowe, a rozmyślania nad zasadnością ogólnych prawd i morałów konieczne do weryfikacji.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com