Mistrz słowa, hochsztapler ich sensu

Jerzy Pilch bezapelacyjnie zapisał się w historii literatury współczesnej jako wnikliwy obserwator codzienności i związanych z tym trosk i rozterek. Realizacje prozatorskie nie pozostawiają czytelnikowi miejsca na domysły, są wywodami logicznymi, nad wyraz dobrze skonstruowanymi i trzymającymi się ściśle obranego tematu, najczęściej orbitują w kręgu kryzysów egzystencjalnych, zasadności wiary oraz łatwości popadania w nałogi. Pilch obserwuje, notuje i zauważa, a swoją błyskotliwość prezentuje w długich i krótkich formach. Tych drugich był wyznawcą przez ponad dwie dekady, niemalże na wyłączność pisując do “Tygodnika Powszechnego”.

Kunszt Pilcha polega przede wszystkim na plastyczności prezentowanych treści. Z jednej strony oniryczne, przywodzące na myśl Konwickiego, Gombrowicza czy Głowackiego, z drugiej obdarte z fantazjowania, realistyczne kawałki prozy, wyszarpanej z czyjejś codzienności. Twórczość autora to niedokończony monolog o spostrzeżeniach dotyczących człowieczeństwa, zasadności podejmowanych czynności czy weryfikacji prawd, które machinalnie powielamy, bezrefleksyjnie uważając, że są jedyne.

Mikrokosmos ze Śląska Cieszyńskiego

Wiele powieści Pilcha zakorzenionych jest w Wiśle, przyjmując za bohaterów postaci łudząco podobne w zachowaniu do samego autora. Ta osobowość mnoga jest widoczna chociażby w “Tysiącu niespokojnych miast”, “Bezpowrotnie utraconej leworęczności” czy “Mieście utrapienia”. Dwa, niezwykle trudne utwory, o ogromnym ciężarze emocjonalnym – “Pod Mocnym Aniołem” (nagroda Nike) i “Spis cudzołożnic” – doczekały się adaptacji filmowych.

Zarówno felietony jak i dłuższe formy posiadały najjadowitsze oblicza, ironiczne, punktujące i ripostujące błyskawicznie poczynania każdego z bohaterów. Brak balansu między nadużywaniem alkoholu a idyllą dzieciństwa stanowiły dwoistość fabuł, w których okrutny i surowy, a jednocześnie troskliwy narrator, przeprowadzał nas przez wydarzenia z pozoru banalne i codzienne, które w późniejszym czasie składały się na życiorys bohatera. Autor przestrzegał przed nijakością i rutyną, a przez setki opisanych historii pokazywał rys każdego z nas, borykającego się z problemami, ciężkimi decyzjami i frustracją, która prędzej czy później pcha nas na mieliznę chęci do życia. Wyższość narratora jest niczym palec Boży, nakazujący natychmiastowe rozpoczęcie poszukiwań doznań emocjonalnych. W dowolnej powieści Pilcha.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com